Schemat Modelu MANI
NAZYWAM
NAZYWAM to moment nadania emocji słów. To niezwykle ważny etap, bo mózg uspokaja się, gdy potrafimy wyrazić to, co czujemy. Nazwanie uczuć zmniejsza napięcie, porządkuje reakcje i odzyskuje wpływ nad tym, co dzieje się w środku. „Czuję złość”, „czuję lęk”, „czuję smutek”, „czuję ekscytację” — proste zdania, które zmieniają pracę układu nerwowego. NAZYWAM nie ocenia emocji, lecz daje im miejsce. Dzięki temu przestajemy walczyć z uczuciem, a zaczynamy je rozumieć. A emocja przyjęta słowem jest gotowa, aby przejść do integracji.


MYŚLĘ
Zatrzymuję się, by zauważyć bodziec i pierwszą reakcję. Uczę się widzieć, co naprawdę mnie poruszyło, zanim przejdę dalej.

ANALIZUJĘ
Wyrażam emocję słowem, aby uspokoić napięcie i uporządkować reakcję. Nadaję uczuciu miejsce i jasność.

INTEGRUJĘ
Łączę emocję z doświadczeniem, by stała się częścią mnie. Uwalniam napięcie i zapisuję nowe, wspierające reakcje.
Emocja otrzymuje słowo
Gdy potrafimy nazwać to, co czujemy, mózg obniża poziom napięcia i zaczyna pracować bardziej świadomie. To nie jest detal — to ważny neurobiologiczny proces.
W NAZYWAM uczymy się precyzji:
czy to była złość, frustracja, zawstydzenie, żal, tęsknota, ekscytacja, napięcie?
Nadanie nazwy porządkuje chaos i daje poczucie wpływu.
Dla dzieci to pierwszy krok do budowania języka emocji.
Dla dorosłych — moment, w którym reakcja przestaje być „nie do zatrzymania”.
NAZYWAM sprawia, że emocja staje się jasna, widoczna i możliwa do przyjęcia.
Dopiero wtedy możemy świadomie zdecydować, co z nią zrobić dalej.

