Schemat Modelu MANI
Praca z emocjami nie polega na szybkim „uspokojeniu się”, wyciszeniu reakcji ani na kontrolowaniu zachowania. Emocja nie jest czymś, co należy wyłączyć — jest procesem, który domaga się uwagi, zrozumienia i przejścia. Kiedy próbujemy ją ominąć, zagłuszyć albo skrócić, zostaje w ciele, wraca silniejsza albo zamienia się w napięcie, lęk, złość czy wycofanie. Dlatego Model MANI opiera się na schemacie. Nie po to, by emocje zamknąć w ramy, ale po to, by nadać im bezpieczną drogę.
Emocja potrzebuje czasu i kolejności. Tak jak ciało potrzebuje oddechu, a układ nerwowy regulacji, tak emocja potrzebuje struktury, która pozwala jej się wydarzyć bez zalewania człowieka. Kroki w Modelu MANI nie są przypadkowe — wynikają z tego, jak funkcjonuje mózg, ciało i pamięć emocjonalna. Kiedy próbujemy przeskoczyć któryś z etapów, proces się urywa, a emocja zostaje niedokończona. To właśnie wtedy pojawia się poczucie chaosu, bezradności albo wrażenie, że „wiemy, ale nic się nie zmienia”.
Schemat MANI porządkuje doświadczenie emocjonalne. Daje ramę, w której człowiek — dziecko i dorosły — może bezpiecznie się zatrzymać, zobaczyć, co naprawdę się w nim uruchomiło, nadać temu znaczenie i pozwolić, by emocja znalazła swoje miejsce w ciele i pamięci. To nie jest metoda gaszenia reakcji. To proces budowania świadomości, który prowadzi od impulsu do realnej zmiany jakości reagowania.
Dlaczego to takie ważne? Bo emocje, których nie przeżyjemy w pełni, nie znikają. One zapisują się w ciele, w przekonaniach, w schematach reagowania. Wpływają na relacje, na sposób myślenia o sobie, na poczucie bezpieczeństwa. Praca z emocją bez struktury często kończy się na intelektualnym zrozumieniu — a to za mało. Zmiana zaczyna się dopiero wtedy, gdy emocja zostaje zauważona, nazwana, doświadczona i zintegrowana, a nie tylko „przemyślana”.
Model MANI tworzy spójny schemat, który można stosować w każdej sytuacji emocjonalnej — w domu, w szkole, w gabinecie terapeutycznym, w pracy z dziećmi i z dorosłymi. To mapa, która pomaga nie zgubić się w intensywnych przeżyciach i nie zostawić człowieka samego z tym, co trudne. Dzięki niej emocje przestają być zagrożeniem, a stają się informacją — o potrzebach, granicach, relacjach i wewnętrznym świecie.
Schemat MANI uczy odpowiedzialności emocjonalnej, ale nie przez kontrolę. Uczy łagodności wobec siebie i procesu, który każdy z nas przechodzi inaczej. Pokazuje, że emocja ma swój początek, przebieg i domknięcie — i że każde z tych miejsc jest równie ważne. Dopiero przejście całej drogi pozwala poczuć ulgę, spokój i realną zmianę, a nie tylko chwilowe „ogarnięcie się”.
To dlatego w Modelu MANI nie ma skrótów. Są kroki. I sens.




